Birma. Podsumowanie podróży + informacje praktyczne

Wschód słońca w Bagan

Podsumowanie podróży. Nasza trasa

Birma zdecydowanie wyróżnia się na tle innych odwiedzonych przez nas krajów Azji południowo-wschodniej. Już po przekroczeniu granicy dało się odczuć inność tego kraju, a naszym oczom ukazali się mężczyźni w spódnicach zwanych longy i kobiety ubrane w kolorowe, szykowne, długie sukienki. Zarówno kobiety jak i dzieci miały pomalowane twarze tradycyjną thanaką, mając przeróżne kuriozalne wzory na policzkach, czole i nosie. Do tego na granicy spotkaliśmy zaledwie kilku turystów, co zapowiadało ciekawą przygodę. W Birmie odwiedziliśmy turystyczne i mniej turystyczne miejsca. W tych mniej turystycznych bądźcie gotowi na to, że ludzie się gapią. 😀 Czasami wzbudzając mieszane odczucia. Mimo wszystko Birmańczycy są niezwykle mili i gościnni. Często zdarzało nam się wymieniać kontakty.  Ponadto to tutaj spróbowaliśmy mysiego mięsa (nie polecamy), napiliśmy się wina palmowego oraz oglądaliśmy niezapomniane wschody i zachody słońca w Bagan. Bez zastanowienia odwiedzilibyśmy ten kraj po raz kolejny, bo wciąż jest sporo do odkrycia.

Naszą trasę możesz zobaczyć poniżej. Odwiedziliśmy następujące miejsca: granica tajsko-birmańska w Mae Sot, Thaton, Bago, Yangon, Ngwe Saung, Ngapali, Mrauk U, Bagan, Mandalaj, Hsipaw i okolice, Ywangan, Kalaw, Nyaungshwe – Inle Lake – Taunggyi, Hpasawng, Napyidaw, Mulmejn, granica z Tajlandią Myawaddy

Przekraczanie granicy

Granicę przekraczaliśmy w Tajlandii Mae Sot-Myawaddy. O wizę aplikowaliśmy online, jest to najwygodniejsza z możliwych opcji. Jeszcze nie dawno taniej wychodziło wyrobić wizę w ambasadzie w Tajlandii. Na ten moment kosztowo wychodzi podobnie, a aplikując online zaoszczędzamy czas spędzony w ambasadzie. Wizę otrzymaliśmy jeszcze tego samego dnia, przyznawana jest na okres 28 dni. Po jej otrzymaniu należy przekroczyć granicę do 90 dni, ponieważ po tym okresie czasu staje się nie ważna. Koszt wizy wynosi 50$. Przekraczanie granicy odbyło się bez problemów, wszystko poszło sprawnie. Dostaliśmy nawet od strażników granicznych w prezencie po lodzie na patyku. Warto jednak przygotować sobie adres obiektu noclegowego (nikt tego nie weryfikuje), który trzeba wpisać w kartę wjazdową. My zawsze wpisujemy Backpacker Hostel i nazwę najbliższej większej miejscowości i nigdy nie ma problemu. 😉 Zaraz za granicą znajduję się wiele sklepów, restauracji, banków i kantorów. Nie będzie więc problemu z wypłatą/wymianą pieniędzy, czy zakupem lokalnej karty SIM.

Bezpieczeństwo

W pierwszej chwili rzuciła nam się w oczy różnica kulturowa ale byliśmy nastawieni pozytywnie, nie było powodów do niepokoju. Dla miejscowych byliśmy niemałą atrakcją. Niejednokrotnie czuliśmy się nie swojo, ponieważ ciężko było przejść niezauważonym (zwłaszcza gdy szukaliśmy miejsca do spania). Jednak już po kilku spędzonych dniach w Birmie, czuliśmy się bardziej swobodnie i mniej się przejmowaliśmy szukając miejsca na rozbicie namiotu. Podczas całego pobytu nie mieliśmy ani jednej niebezpiecznej sytuacji. Mieszkańcy są przyjaźni, otwarci i uśmiechnięci.

Należy jednak pamiętać, że w kraju dochodzi do różnego rodzaju konfliktów zbrojnych, a do niektórych regionów nie wjedziemy bez dodatkowych pozwoleń. Jeżdżąc autostopem niejednokrotnie przemknęliśmy niezauważeni przez punkt kontrolny, przez co zdarzyło się, że musieliśmy wracać tą samą drogą do momentu znalezienia się w „bezpiecznym rejonie”. Raz mieliśmy sytuację, że zostaliśmy zawróceni i odwiezieni przez pracowników policji po tym jak znaleźliśmy się w miejscu niedozwolonym dla turystów, a na drodze, którą wybraliśmy zlokalizowane były bazy wojskowe. Największym problemem jest bariera językowa, ale koniec końców zawsze znajdowała się osoba posługująca się lepiej bądź gorzej językiem angielskim. Poruszając się po kraju i przekraczając granice kolejnych prowincji, odbywają się kontrole gdzie sprawdzana jest tożsamość i wiza. Strażnicy robią zdjęcia paszportów, jednak my dbając o nasze dane odmawialiśmy (zdjęcia robione są z prywatnych telefonów) i spisywaliśmy je na miejscu. Nie dajcie sobie wmówić, że jest to obowiązkowe.

Na stronach rządowych znaleźć można mapki i informacje, gdzie panują się konflikty zbrojne i do których obszarów nie można wkraczać. Tutaj mapa z aktualnie występującymi działaniami zbrojnymi.

Pogoda

Większą część pobytu odbyliśmy w lutym, zahaczając też o początek marca. Wstrzeliliśmy się w okres pory gorącej, jeszcze jednak przed największymi upałami. W ciągu dnia było gorąco ale nocami temperatura spadała do przyjemnych wartości, można było odetchnąć i odpocząć od słońca. Naszym zdaniem jest to dobry czas na zwiedzanie kraju. Warto jednak wiedzieć, że od marca zaczyna się najgorętsza pora w kraju, z którą przychodzą bardzo wysokie temperatury.

Wynajem skutera/e-bike’a

Birma była pierwszym krajem, w którym nie mieliśmy potrzeby wypożyczania skutera. Jedyną sytuacją kiedy potrzebowaliśmy takiego środka transportu była miejscowość Bagan. Wypożyczyliśmy tam e-bike’a. Jest to najlepsza opcja na przemieszczanie się pomiędzy starożytnymi stupami i świątyniami, jak również najprostsza i najwygodniejsza metoda dotarcia na wschód i zachód słońca. Jeden pojazd wystarcza dla dwóch osób, należy jednak pamiętać o tym, że w przypadku robienia wielu kilometrów (jazda prawie cały dzień), należy w środku dnia, np. podczas lunchu odprowadzić e-bike’a do miejsca skąd się go wypożyczało w celu naładowania baterii. My nie byliśmy tego świadomi, a kreski stanu baterii na wyświetlaczu skutecznie nas zmyliły przez co bateria nagle nam się rozładowała i w mroku nieopodal świątyni byliśmy zmuszeni czekać na przyjazd właściciela (w tym przypadku załatwiono nam tuk tuka za nieduże pieniądze).

Tego samego dnia mieliśmy sytuację, kiedy złapaliśmy gumę. Po zgłoszeniu, przyjechał właściciel i wymienił na nową. Z takich właśnie powodów warto wybrać miejsce gdzie jest dobry kontakt z wypożyczalnią i w przypadku awarii (np., rozładowanie baterii, przebita opona) można liczyć na pomoc ze strony sklepu. Polecamy wypożyczenie e-bike’a w Golden Star, w dzielnicy Nyaung OO. Koszt wypożyczenia e-bike’a na jeden dzień to 5000MMK + 1000MMK za wcześniejsze otwarcie sklepu w celu umożliwienia dojazdu na wschód słońca. W drugi dzień wypożyczyliśmy e-bike’a tylko na sam wschód słońca w cenie 3000MMK. Skutery też są dostępne, jednak za wyższą kwotę. W starym Baganie za wypożyczenie tego samego e-bike’a trzeba zapłacić 8000-12000MMK.

Pralnie

Pralnie nie są zbyt popularne, a ich ilość jest ograniczona. Jeśli już są, to koszt zazwyczaj będzie zależny od ilości i rodzaju ubrań, które chcemy wyprać. Takie pralnie znaleźliśmy w Kalaw, Hsipaw i Ngapali (przykładowy cennik poniżej). Należy zwrócić uwagę, że spotykaliśmy się z miejscami gdzie ceny były wyższe. Jedyna pralnia, w której płaciliśmy w zależności od wagi była w miejscowości Nyaungshwe przy Inle lake. Za pranie płaciliśmy około 1$ za kg. Poza tym pranie robiliśmy też samemu przy dogodnej okazji i u nowo poznanych osób.

Autostop

Autostop w tym kraju działa znakomicie! Zdarzają się przypadki gdzie kierowca będzie żądał zapłaty za przejazd, dlatego warto wcześniej uzgodnić warunki przejazdu. My w takich sytuacjach tłumaczyliśmy, że wynikło nieporozumienie i oddalaliśmy się od pojazdu. Nikt nie robił nam problemów, a zdarzało się, że jeszcze nas przepraszano. Czas oczekiwania na złapanie stopa jest niewielki i jest bardziej zależny od ruchu panującego na drodze.

Drogi w Birmie nie są najlepszej jakości przez co krótkie odcinki 300km pokonuje się nawet cały dzień. Duża dawka wrażeń gwarantowana. Na niektórych odcinkach można spędzić kilka godzin na złapanie okazji, za to najczęściej jak już się złapie to pokona się większy dystans trasy. Zatrzymywać można dosłownie wszystko co jedzie, auta, ciężarówki itp., Jeździliśmy na pace, na workach z ryżem, jak i wojskowymi samochodami gdzie trzepało nami niemiłosiernie. Warto jednak myśleć o swoim bezpieczeństwie i nie pakować się we wszystko co się zatrzyma. W większości sytuacji pojazdy marki Toyota Probox to taksówki.

Jedzenie

Byliśmy pod ogromnym wrażeniem jak tanie jest jedzenie w Birmie, a do tego różnorodne, gdyż kuchnia birmańska miesza się z kuchniami krajów sąsiadujących. Z zależności od regionu zjemy coś innego. Najtaniej będzie na straganach przy ulicy i targowiskach, ale nawet jedząc w lepiej wyglądających lokalnych restauracjach można śmiało się zmieścić do 1000MMK za osobę za podstawowe danie. Przede wszystkim koniecznie trzeba spróbować Shan Noodle, sałatkę z liści herbaty oraz wino palmowe. My osobiście polecamy knajpki gdzie jadają lokalni, gdzie cena jest niska a jakość z reguły nie rozczarowuje, no i do tego ten klimat..! No ale kwestia tego kto co lubi 🙂

Przykładowe ceny (większość to ceny uliczne/z lokalnych restauracji):
-makaron 300-500MMK
-zupa 300MMK
-ryż z jajkiem 800-1000MMK
-woda 1l 250-500MMK
-papaya salad od 2000MMK
-owoce morza 6000-8000MMK
-kawa parzona 500-1000MMK
-kawa instant 100-200MMK
-naleśnik 100-200MMK
-kawałek arbuza 200MMK
-piwo w restauracji 3000MMK
-piwo w sklepie 1100-1500MMK
-shake owocowy 500-100MMK
-kiść bananów 1000-1500MMK
-mandarynki 1kg 1000MMK
-avocado 1000-1500MMK
-kokos 800-1000MMK
-thanaka 1000MMK
-betel 100MMK

Sklepy

Ceny produktów w sklepach również nie należą do wysokich dlatego nie ma co robić zapasów przed wjazdem do tego kraju. Dla osób lubiących mocne trunki będzie to raj na ziemi. Butelka birmańskiego rumu czy whisky to koszt rzędu kilku złotych. Mimo wszystko warto kupować na lokalnym targowisku, gdzie odczujemy tamtejszy klimat. Sklepy najczęściej będą małe, przydrożne, ale spokojnie powinniśmy zaopatrzyć się w przedmioty, które potrzebujemy. Nie brakuje też sklepów typu 7eleven w dużych miastach, na stacjach paliw, jak również galerii handlowych. Warto rozpatrzeć się co ile kosztuje bo mimo, że jest tanio to w poszczególnych sklepach ten sam produkt może się różnic cenowo. Warto sprawdzać datę ważności na produktach ponieważ niejednokrotnie były one przeterminowane. Dodatkowo dla urozmaicenia podróży i relaksu polecamy się wybrać do kina, bo cena biletów jest naprawdę niska. W repertuarze bez problemu znaleźć można filmy z angielskimi napisami,  a na początku seansu włączany jest hymn Birmy. 😉

Repelenty

Repelenty jak i pozostałe artykuły w Birmie są tanie i nie powinno być problemu z ich dostępnością. Chociaż jeśli masz możliwość zaopatrz się w polecaną Muggę. Na nas jednak lokalne repelenty działają tak jak trzeba i skutecznie odstraszają komary. Przykładowy koszt butelki 80ml to 1000-2000MMK.

Internet

Na początku mieliśmy kupić kartę sieci Ooredoo, jednak po namowach sprzedawców w sklepie, uwierzyliśmy na słowo, że Telenor będzie lepszy. Koszt karty 1500MMK + pakiet internetu w zależności od wielkości. Przykładowe pakiety: 1499MMK 1500MB, 2499MMK 2500MB. W trakcie pobytu dokupowaliśmy doładowanie i nie było z tym problemów. Wydaje nam się, że można to zrobić w dowolnej knajpce czy sklepie. Internet mimo iż w najpotrzebniejszych momentach działał to jednak nie polecamy tej sieci. Zdarzały się momenty kiedy w ogóle nie było dostępu do sieci (każda sieć ma takie dziury) to jednak gdy już był to bardzo często prędkość internetu była tak niska, że ciężko było cokolwiek przeglądać. Internet w Birmie jest stosunkowo tani więc jeśli potrzebujecie mieć pewność działania sieci, zawsze można kupić dwie różne karty SIM. Mimo iż sami nie korzystaliśmy to jesteśmy skłonni polecić sieć Oreedo i MPT.

Nocleg

Wbrew powszechnej opinii można spać na dziko i w miejscach publicznych. Pytając się o zgodę na rozbicie namiotu trzeba liczyć się z tym, że mogą nam jej odmówić. W Birmie duża część mieszkańców jakby nie rozumiała takiego sposobu podróżowania i wskazuje hotel jako miejsce noclegowe dla turystów. Oficjalnie na wizie turystycznej nie można spać u mieszkańców, służy do tego wiza socjalna, jednak jak to wszędzie bywa jest to możliwe. My spaliśmy dosłownie wszędzie, u mieszkańców, na stacjach benzynowych, koło restauracji, na plaży, na polu, przy rzece itp., Spaliśmy też u mnichów w świątyni, ale nie jest to takie łatwe jak w innych krajach azjatyckich. Zdarzyło nam się, że dopiero w trzeciej z kolei odwiedzionej znaleźliśmy nocleg, albo po dłuższych rozmowach udawało nam się namówić, któregoś z mnichów. Ciężej jest w rejonach występowania działań zbrojnych, gdzie jest odgórny zakaz przyjmowania osób pod dach świątyni.

Noclegi w Birmie nie należą do najtańszych i często zaczynają się od 10$ w górę za osobę. Nam zdarzyło się skorzystać dwa razy, raz w wiosce Pankham, do której odbyliśmy trekking. Na końcu szlaku zaczepiła nas właścicielka jednego z guesthousów proponując korzystną cenę noclegu wraz z wyżywieniem. Jak się okazało był to strzał w dziesiątkę. Była duża różnorodność potraw i ogromne porcje. Drugi nocleg opłacił nam kierowca kiedy nocą dojechaliśmy do Mulmejn. Był bardziej uparty niż my i za nic nie dał sobie przemówić. Ze względu na nasz charakter podróży i niezależność, którą bardzo lubimy najlepiej sprawdzał się namiot.

Bankomaty i wymiana pieniędzy

Nie ma problemu z wymianą pieniędzy. Kursy wymiany podobne są w „kantorach” i bankach. Aktualne kursy dostępne są na stronach banków więc bezproblemowo można zrobić mały rekonesans przed wymianą. Zaraz po przekroczeniu granicy, z miejsc które odwiedziliśmy najlepszy kurs oferował CB Bank. Wymiana pieniędzy w banku ma dodatkowy plus, że dostaje się pokwitowanie transakcji. Z informacji zaczerpniętych z innych źródeł, dowiedzieliśmy się że, może być problem z wymianą niewykorzystanej waluty (ograniczona dostępność miejsc umożliwiających wymianę), dlatego warto jest mieć to na uwadze i odpowiednio wcześniej zagospodarować pieniądze, wydać lub wymienić w banku.
Większość bankomatów ustawione ma odgórne limity jednorazowego pobrania gotówki plus pobiera prowizję za wypłatę. W przypadku bankomatów KBZ Banku wynosiła ona 6000MMK a maksymalna kwota pobrania to 300000MMK. Jeśli dobrze pamiętamy to dwukrotność tej kwoty oferował AYA Bank.

Za wierchowa droga poleca

Mapy

Zdecydowanie aplikacja maps.me. Bardzo mało zajmują przestrzeni, są dokładne i posiadają wiele naniesionych dróg oraz ścieżek. Możliwość korzystania offline z namierzania swojej pozycji i nawigacji są dodatkową zaletą. Przydatną opcją jest możliwość wyszukania z menu atrakcji, sklepów, bankomatów itp. i wyświetlenia ich lokalizacji na mapie w postaci punktów. Nie sugerujcie się czasem dojazdu podawanym przez aplikację, ponieważ nie zawsze jest ona poprawna, dlatego dobrze jest posiłkować się mapami google’a.

Translator

My korzystaliśmy z Tłumacza Google. Jest prosty w obsłudze i posiada możliwość pobrania wybranych języków offline. Z całą pewnością będzie pomocny podczas podróży. Fajną opcją jest funkcja “rozmowa”, dostępna jedynie po ściągnięciu aplikacji na telefon. Pozwala na automatyczne rozpoznawanie języka podczas rozmowy z drugą osobą i natychmiastowo tłumaczy jego treść. Jedyny minus jest taki, że do działania tej funkcji potrzebny jest dostęp do internetu.

Rozmówki

Naucz się podstawowych zwrotów takich jak: dzień dobry, do widzenia, dziękuję. Lokalni bardzo to doceniają:)

##

Jest to post z cyklu “informacje praktyczne Azja”. Jeśli chcesz zaczerpnąć wiedzy na temat innych krajów zapraszamy do zapoznania się z naszymi spostrzeżeniami.

Może Cię również zainteresować post, “Zanim spakujemy plecaki do Azji”, w którym opisaliśmy jak należy przygotować się do wyjazdu do Azji. Jeśli dalej masz wątpliwości, zapraszamy do dyskusji 🙂