Laos. Podsumowanie podróży + informacje praktyczne

Piękny krajobraz w Laosie

Podsumowanie podróży. Nasza trasa

Wapienne góry, zielone wzgórza, błękitne laguny, wodospady i oczywiście wyspy na Mekongu. Tak w wielkim skrócie można opisać Laos. Do tego trzeba dodać niesamowitych i uśmiechniętych ludzi i figlarną pogodę, która na południu jest inna niż na północy. Podróż po Laosie zleciała nam bardzo szybko ale i zwiedzaliśmy każde kolejne miejsca powoli. Laos zajmuje zdecydowanie jedno z wyższych miejsc w naszym podróżniczym rankingu i jest jednym z ulubionych. Znaleźliśmy w nim wszystko. I miejsca kulturowe i te atrakcyjne przyrodniczo, ale także miejsca błogiego lenistwa w domku nad rzeką. Jedynym minusem był autostop na północy, który zajmował nam trochę czasu, ale widoki po drodze zostaną w naszej pamięci na zawsze. Polecamy każdemu spędzić w Laosie przynajmniej dwa tygodnie, a najlepiej miesiąc, aby w pełni poznać ten kraj.

Naszą trasę możesz zobaczyć poniżej. Odwiedziliśmy następujące miejsca: granica wietnamsko-laotańska w Nam Can, Phonsavan, Luang Prabang, Luang Namtha, Muang Sing (skuterem), Nong Khiaw, Muang Ngoi, Vang Vieng, Wientian, Thakhek + pętla motorem, Pakse i płaskowyż Bolaven, wyspy na Mekongu: Don Khong, Don Det i Don Khone, granica z Tajlandią – Chong Mek.

Więcej informacji na temat atrakcji i miejsc przez nas odwiedzonych znajdziesz tutaj:).

Przekraczanie granicy. Wietnam-Laos przez Nam Can

Przebywając na terenie Wietnamu na podstawie e-wizy, trzeba mieć na uwadze, że nie każdym przejściem granicznym można opuścić ten kraj. Spośród możliwych przejść nasz wybór padł na Nam Can. Wietnam zwiedzaliśmy z południa na północ. Przejście graniczne w Nam Can było najwyżej położonym przejściem granicznym, którym mogliśmy opuścić Wietnam na podstawie e-wizy. Co więcej, Laos chcieliśmy zwiedzić z północy na południe, więc również to przejście najbardziej nam odpowiadało.

Jak się później okazało przejście graniczne nie należy do szczególnie odwiedzanych, a końcowy odcinek trasy udało nam się pokonać w ostatnim momencie, gdy nasza wiza o mało co nie wygasła. Warto więc nie zostawiać tego na ostatnią chwilę. Przejście graniczne w porze wieczornej było opustoszałe, konieczne było zawołanie strażników. Trzeba pamiętać, że w przypadku przekraczania granicy po godzinie 16:00 oraz w weekendy zostanie dodatkowo nałożona opłata za serwis.

Sama wiza kosztowała 30$ + 1$ za późne przybycie + 1$ opłata turystyczna. Konieczne jest również dołączenie 1 sztuki fotografii i uzupełnienie deklaracji wjazdowej. W dniu kiedy przekraczaliśmy granicę, była już noc i padał obfity deszcz. Od momentu kiedy dotarliśmy na miejsce, nie przejechało ani jedno auto. Musieliśmy spędzić tam noc.

Bezpieczeństwo

W Laosie czuliśmy się bardzo bezpiecznie. Podczas naszej miesięcznej podróży nie spotkało nas nic złego. Nie mieliśmy problemu z rozbijaniem się na dziko, czy spaniem w świątyniach.  Ludzie są bardzo otwarci, uśmiechnięci i przyjaźnie nastawieni do obcokrajowców. Przemieszczanie się po tak pięknym kraju sprawiało nam wiele radości.

Pogoda

Swoją podróż po kraju odbyliśmy w styczniu. Pogoda w zależności od regionu była bardzo zmienna. Po przekroczeniu granicy, kierując się w stronę Luang Prabang było bardzo zimno i okresowo padał deszcz. Od Luang Prabang w stronę Luang Namtha, pogoda się poprawiła, ale w dalszym ciągu potrzebne były cieplejsze ubrania. Upalnie zaczęło się robić od momentu kiedy wjechaliśmy do Vang Vieng i dalej kierując się na południe kraju. O tej porze roku temperatury nocą są przyjemne przez co jest to idealny okres na podróżowanie z namiotem. Warto jednak zabrać ze sobą coś cieplejszego.

Wynajem skutera

Laos jest droższym krajem w kontekście wypożyczenia skutera. Orientacyjny koszt wynajmu to 40000-80000LAK + paliwo. Pierwszy raz byliśmy również zmuszeni zostawiać paszport pod zastaw. Wynajmujący nie są też skłonni do negocjacji cen. W kraju wymagane jest międzynarodowe prawo jazdy, które polecamy wyrobić, aby uniknąć problemów z policją. O tym gdzie wyrobić prawo jazdy oraz za ile wspominaliśmy w jednym z naszych wcześniejszych postów TUTAJ.

Pralnie

Pralnie są stosunkowo tanie i dostępne w większości miejsc turystycznych. Są to lokale usługowe na zasadzie wash & dry. Orientacyjny koszt to 8000-10000LAK. Nie potrzeba zabierać ze sobą detergentów, wystarczy zostawić i odebrać pranie o wyznaczonej porze. Niestety w Vang Vieng po raz pierwszy spotkaliśmy się z oszustwem jeśli chodzi o wagi, pokazywały dwa razy wyższą wagę niż w rzeczywistości była. Drugi raz z tego typu oszustwem spotkaliśmy się na Don Det, również w miejscach prowadzonych przez europejczyków. Polecamy mieć ze sobą pełną 1,5 litrową butelkę wody i postawić na wadze. W ten sposób można sprawdzić czy waga jest dobrze skalibrowana, ponieważ ludzie przy wykryciu próby oszustwa udają przysłowiowego greka.

Autostop

Po przeczytaniu wielu opinii odnośnie Laosu, możesz mieć mieszane odczucia jeśli chodzi o autostop w tym kraju. W naszym przypadku albo mieliśmy dużo szczęścia, albo dużo uroku osobistego, ale nie możemy narzekać. Autostop działał podobnie jak w innych krajach, które dotąd odwiedziliśmy. Sprawnie przemierzaliśmy kolejne kilometry. Najdłużej czekaliśmy 2h, dwa razy około 1h, a tak to przeważnie do 30minut.

Prawdą jest, że Laotańczycy niezbyt chętnie się zatrzymują. Przeważnie większe dystanse pokonywaliśmy z osobami spoza Laosu, Chińczykami, Europejczykami, itd. Z miejscowymi przeważnie pokonywaliśmy krótsze trasy, na lokalnych odcinkach dróg, więc jeśli tylko widzicie przejeżdżające auto na blachach chińskich, uśmiechajcie się szeroko i machajcie, w nich Wasza nadzieja! 😀

Kolejnym problemem świadczącym o tym, że autostop w Laosie nie należy do najlepszych, jest fakt, że na wielu odcinkach dróg, ruch aut jest znikomy, co wpływa na dłuższe oczekiwanie na stopa. Łudząca może być spora ilość nowiutkich pick upów, które i tak starają się Ciebie nie zauważać. Nie byliśmy wybredni, wskakiwaliśmy, jak tylko ktoś się zatrzymał 😉 Osobówki, lepsze, gorsze, pickupy, dostawczaki itd. Bardzo często jeździliśmy na pace, którą tak bardzo lubimy 😉

Jedzenie

Nie ma tutaj takiej ilości street foodów jak w Tajlandii czy Kambodży, jednak nie brakuje lokalnych restauracji. Tańsze jedzenie znaleźć można na porannym i nocnym markecie.
Przykładowe ceny jedzenia:
-danie wegetariańskie 10000-20000KIP
-kiść bananów 4000-5000KIP
-shake owocowy 5000-10000KIP
-ryż gotowany na parze/sticky rice 5000KIP
-piwo duże Lao 10000KIP
-lokalna wódka/whisky duża butelka 10000-15000KIP
-kanapki wegetariańskie 2000-8000 KIP. Cena różni się w zależności od wielkości.
-zupa noodlowa wegetariańska 10000KIP
-mandarynki 5000-15000KIP
-kukurydza 4szt. 5000KIP

Sklepy

Nie ma problemów z dostępnością sklepów i sklepików, jednak w niektórych z nich może być ograniczony asortyment. Lepiej mieć ze sobą gotówkę, gdyż płatność kartą nie jest popularna i występuje tylko w większych turystycznych miastach. Zdarzyło nam się, że minimalny limit transakcji w sklepie wynosił 100000LAK, a w restauracji doliczali 3% prowizji. Najtaniej wyjdzie zaopatrywać się w produkty na marketach.

Repelenty

Nie ma potrzeby zabierać ich z Polski, chociaż można zabrać ze sobą jedną Muggę. W tutejszych środkach skład DEET wynosi 13-15 jednostek. Nie powinno być problemu z dostępnością w sklepach. Orientacyjny koszt to około 12500-24000KIP za opakowanie 40-60ml.

Internet

Kartę sieci UNITEL kupiliśmy w Phonsavan w sklepie za 10000LAK. Karty dostępne są w większości sklepów. Za pakiet internetu 5120MB ważny 30dni zapłaciliśmy 50000LAK. Nie mieliśmy problemów z działaniem sieci. W niektórych rejonach kraju może być problem z zasięgiem, ale jest to całkowicie normalne. Warto się zastanowić nad ilością potrzebnego pakietu, gdyż pakiet 3GB internetu może okazać się wystarczający. Wiele restauracji oraz pensjonatów oferuje darmowe WiFi jednak jakość udostępnianego internetu może być kiepska.

Noclegi

Cenimy sobie niezależność i swobodę dlatego częściej śpimy w namiocie. Noclegi za pokój dwuosobowy zaczynają się od 30000KIP. Jednak częściej będzie to około 50000-60000KIP w górę. O nocleg warto pytać na miejscu, ponieważ duża część tańszych Guest House’ów nie jest zarejestrowana na portalach typu booking.
Kolejnym dobrym sposobem na nocleg są świątynie buddyjskie, jednak może się zdarzyć, że spotkamy się z odmową. W takiej sytuacji warto spytać o nocleg w innej świątyni 🙂
Na wyspie Don Det wynajęliśmy sobie również tani domek nad Mekongiem za 30000KIP.
Z Couchsurfing’u nie mieliśmy szansy za bardzo skorzystać 🙂 Próbowaliśmy w Wientian ale bez skutku.

Parki Narodowe

W Laosie obszary chronione różnią się od tych w Tajlandii – nie wszędzie spotkacie się z biletami wstępu. Będąc na północy Laosu w miejscowości Luang Namtha, odwiedziliśmy znajdujący się niedaleko Rezerwat Przyrody Nam Ha. Były do niego organizowane trekkingi z przewodnikiem. My decydując się na trekking na własną rękę nie spotkaliśmy nikogo pobierającego opłaty ani tym bardziej oficjalnego znaku o rozpoczęciu szlaku. Więcej na temat naszego trekingu przeczytasz TUTAJ.

Bankomaty i wymiana pieniędzy

Kantory dostępne są w turystycznych miejscowościach. Warto porównać kurs przed wymianą gdyż może się znacząco różnić. Banki mają podobny kurs do kantorów więc nie ma potrzeby szukać kantoru (aktualny kurs bez wychodzenia z domu znajdziecie na stronie banku). Banki i bankomaty bez problemu znajdziecie w większych miastach i turystycznych miejscowościach. Przy wymianie pieniędzy większe nominały są lepiej wyceniane. Wypłacając gotówkę z bankomatu pobierana jest prowizja 20000KIP, a limit gotówki może być ograniczony do 150000KIP. Tak było w przypadku czerwonych bankomatów sieci BCEL.

Za wierchowa droga poleca

Mapy

Zdecydowanie aplikacja maps.me. Bardzo mało zajmują przestrzeni, są dokładne i posiadają wiele naniesionych dróg oraz ścieżek. Możliwość korzystania offline z namierzania swojej pozycji i nawigacji są dodatkową zaletą. Przydatną opcją jest możliwość wyszukania z menu atrakcji, sklepów, bankomatów itp. i wyświetlenia ich lokalizacji na mapie w postaci punktów. Nie sugerujcie się czasem dojazdu podawanym przez aplikację, ponieważ nie zawsze jest ona poprawna, dlatego dobrze jest posiłkować się mapami google’a.

Translator

My korzystaliśmy z Tłumacza Google. Jest prosty w obsłudze i posiada możliwość pobrania wybranych języków offline. Z całą pewnością będzie pomocny podczas podróży. Fajną opcją jest funkcja “rozmowa”, dostępna jedynie po ściągnięciu aplikacji na telefon. Pozwala na automatyczne rozpoznawanie języka podczas rozmowy z drugą osobą i natychmiastowo tłumaczy jego treść. Jedyny minus jest taki, że do działania tej funkcji potrzebny jest dostęp do internetu.

Rozmówki

Naucz się podstawowych zwrotów takich jak: dzień dobry, do widzenia, dziękuję. Lokalni bardzo to doceniają:)

Jak zaoszczędzić pieniądze?

1. Jeśli zamierzasz przekroczyć granicę w Wietnamie, warto pomyśleć o wyrobieniu wizy w Hanoi. Jej koszt to 20$, a w przypadku wizy wyrabianej w trybie przyspieszonym 24$.
2. Obiektów noclegowych warto szukać na miejscu, gdyż przeważnie cena jest niższa niż na bookingu. Wiele obiektów nie jest zarejestrowanych na tego typu serwisach.
3. W Laosie bardzo dużo dostępnych jest dystrybutorów z wodą pitną, warto więc pytać i napełniać butelkę właśnie w ten sposób, przyczyniając się przy tym do dbania o środowisko;). W niektórych miejscach koszt uzupełnienia wody to 2000LAK, wychodzi jednak taniej niż kupno nowej butelki wody.

 

##
Jest to post z cyklu “informacje praktyczne Azja”. Jeśli chcesz zaczerpnąć wiedzy na temat innych krajów zapraszamy do zapoznania się z naszymi spostrzeżeniami.

Może Cię również zainteresować post, “Zanim spakujemy plecaki do Azji”, w którym opisaliśmy jak należy przygotować się do wyjazdu do Azji. Jeśli dalej masz wątpliwości, zapraszamy do dyskusji 🙂