Nong Khiaw – trekking na punkt widokowy Nang None i wioska Muang Ngoi

Widok na Nong Khiaw
Dojazd do Nong Khiaw i nocleg

Do Nong Khiaw dojechaliśmy nocą. Z Luang Namtha jechaliśmy po kawałku. Złapaliśmy Chińczyków, z którymi przejechaliśmy większą część naszej trasy. Potem z lokalnymi mieszkańcami przejechaliśmy kilka kilometrów. Następnie zabrał nas kierowca z Chin do wioski 10 kilometrów przed naszym celem. Było już późno i ciemno, a droga niezbyt oświetlona, ale postanowiliśmy spróbować dojechać jeszcze tego samego dnia. W końcu zatrzymała nam się para, która pomimo że jechała do innej miejscowości, podwiozła nas na miejsce.

Chcieliśmy rozbić namiot na stacji benzynowej, ale były małe, połączone z domami i zamykane na noc. Znaleźliśmy więc jakiś budynek, który wyglądał na niezamieszkany i rozbiliśmy się przed jego drzwiami wejściowymi na kawałku betonu. Noc była spokojna. Rano kiedy składaliśmy namiot podjechał pan, zaparkował samochód i usiadł na ławce przed budynkiem. Jeszcze się do nas uśmiechnął i powiedział  dzień dobry. W końcu zapytaliśmy go czy chce wejść do środka i przytaknął, więc przesunęliśmy się z namiotem 😂 Nie czepiał się nas, ani nie poganiał. Drugą noc również spędziliśmy w tym samym miejscu.

Nong Khiaw

To miejscowość położona nad rzeką pośród zielonych wzgórz. W naszej opinii idealna do relaksu. Na miejscu znajduje się wiele urokliwych knajpek, w których można się zaszyć. Warto wejść na jedno ze wzgórz i pospacerować po okolicy. Ciekawą atrakcję stanowi podróż z Nong Khiaw do wioski Muang Ngoi, o czym przeczytasz dalej.

Punkty widokowe w Nong Khiaw

W miejscowości znajdują się trzy punkty widokowe. Najbardziej popularnym punktem widokowym jest Nong Khiaw View Point. Za wejście trzeba zapłacić 20000 kip. Nie ma poprowadzonego bezpłatnego szlaku na szczyt, zaś na samym początku widnieje informacja, że tutejsze lasy są zaminowane więc należy trzymać się wyznaczonej ścieżki. Postanowiliśmy odpuścić sobie ten najbardziej uczęszczany szlak, na rzecz punktu widokowego Nang None znajdującego się z drugiej strony rzeki. Tworzą go dwa punkty widokowe, które połączone są ze sobą szlakiem. W końcowym etapie szlak się rozwidla i można wybrać, na który się idzie. Można także wejść na jeden z nich, zejść do rozwidlenia i wejść na drugi. Jeśli trekking zaczyna się z głównego wejścia to trzeba zapłacić za wstęp 15000 kip.

Punkt widokowy Nang None

Do punktów widokowych Nang None wiedzie też inna, nieco dłuższa ścieżka, która jest bezpłatna. Można ją zlokalizować z pomocą map offline. Wybraliśmy właśnie ten szlak. Na początku szliśmy wzdłuż asfaltowej drogi i tu trzeba sprawdzać mapę, bo początek szlaku nie jest wcale oznakowany. Po wejściu na właściwy szlak, przez chwilę jest bardzo wyraźnie poprowadzona szeroka kamienna ścieżka, która stromo pnie się w górę. W tym momencie trzeba sprawdzać mapy, bo zaledwie po kilku metrach szlak odbija na inną wąską, niepozorną ścieżkę. Nie sprawdzając na bieżąco map po pewnym czasie zorientowaliśmy się, że zgubiliśmy szlak i zamiast skręcić szliśmy ciągle w górę. Musieliśmy nieco zejść i z pomocą mapy skręciliśmy w tą właściwą wąską ścieżkę.

Tutaj szlak wiedzie już gęstym lasem. Miejscami trzeba się nieco przedzierać przez wysokie trawy, ale w większości wiedzie przyjemna ścieżka. Szlak jednak ciągle pnie się w górę. W końcowym etapie są pomocnicze drabinki i ułatwienia, które wyraźnie potrzebują remontu. W tym miejscu także widniała informacja, że szlak, którym szliśmy jest zamknięty. Jednak na samym początku ten informacji nie było. Wspięliśmy się na samą górę i naszym oczom ukazał się przepiękny widok. Na samym szczycie znajdowały się dwie proste drewniane platformy, gdzie można sobie odpocząć i podziwiać okolice. Ze szczytu rozciągał się naprawdę niesamowity widok na miasto Nong Khiaw.

Dalej można zejść ścieżką prowadzącą do płatnego szlaku i wyjść na jeszcze jeden punkt widokowy, znajdujący się wyżej. Nam jednak wystarczył ten, na którym byliśmy.

Muang Ngoi

Wioska, w której jeszcze kilka lat temu nie było elektryczności, a dostać się można było do niej wyłącznie rzeką. Obecnie prąd jest wszędzie, a w budowie jest droga, która połączy wioskę z miastem Nong Khiaw. Już w tym momencie jest przejezdna dla skuterów, jednak jest to rudawa droga z serpentynami. Mimo wszystko najlepiej popłynąć tam łódką 🙂 . Na miejscu da się odczuć turystyczny charakter wioski. Centrum stanowi jedna główna ulica gdzie po obu stronach znajdują się restauracje i sklepiki z pamiątkami. W wiosce znajduje się dużo domków do wynajęcia, te nad rzeką są droższe. Nieco dalej od rzeki tańsze. My wynajęliśmy domek za 40000 kip. Wieczorami zaś w wielu knajpach są happy hours, gdzie można napić się niedrogiego drinka. Muang Ngoi jest miejscem, w którym można się polenić i nic nie robić, zaszyć w domku lub aktywnie spędzić czas udając się na punkty widokowe lub do okolicznych wiosek.

Punkt widokowy Pramoi

W Mouang Ngoi znajdują się 3 punkty widokowe. Chcieliśmy iść na najwyższy, jednak trekking tam zajmuje sporo czasu i zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Postanowiliśmy iść na inny, mniejszy, a resztę dnia powłóczyć się po okolicy i zrelaksować. Na punkt widokowy Pramoi prowadzi łatwa i dobrze przygotowana ścieżka, miejscami są zrobione ułatwienia w postaci barierek i kładek. Trekking na szczyt zajmuje około 20 minut i jest całkiem przyjemny. Na samym szczycie został zbudowany taras widokowy oraz postawiona ławka. Ze szczytu podziwialiśmy całkiem fajny widok na wioskę i rzekę. Za punkt widokowy trzeba zapłacić 10000 kip.

Jaskinia Tham Kang i okoliczne wioski

Do jaskini dotarliśmy już po jej zamknięciu więc nie była pobierana opłata za wstęp. Wejście do niej nie jest w żaden sposób zamykane, więc z latarką mogliśmy spokojnie wejść do środka. Wystarczy na chwilę zgasić latarkę, aby poczuć prawdziwą adrenalinę. Jaskinia jest ciekawa i warta odwiedzenia. Do jaskini i wiosek pobierana jest łączna opłata w wysokości 10000 kip.

Dojazd do Muang Ngoi

Najlepiej dopłynąć tam łódką, gdyż podróż przeładowaną wąską łodzią jest atrakcją samą w sobie. Łodzie odpływają z portu nieopodal mostu łączącego dwie strony miasta Nong Khiaw. Bilet w jedną stronę kosztuje 25000 kip. Łódki do Muang Ngoi odpływają o 10:30 i 14:30 (styczeń 2019). Z powrotem jest jeden kurs o godzinie 9:30. Serdecznie polecamy! Łódka płynie godzinę bardzo widokową i piękną trasą. 🙂